Jak szybko schudnąć na wiosnę?

Na samym początku wypadałoby wyjaśnić sam tytuł. Nie da się tego powiedzieć delikatnie: nie ma czegoś takiego jak „szybkie chudnięcie”. Chyba, że wszystko czego potrzebujesz to kilka centymetrów w pasie mniej „na za tydzień”, żeby wcisnąć się w sukienkę czy garnitur – wtedy faktycznie, najlepsza będzie ostra dieta, po której jednak należy spodziewać się efektu Jo-Jo. Jeśli jednak zależy Ci na trwałych efektach, czytaj dalej.

Odchudzanie nie uda się bez zmiany nastawienia i stylu życia. Zmiana nawyków będzie zawsze skuteczniejsza od diety, a co więcej, nieporównanie mniej uciążliwa. Prawdopodobnie gdy to czytasz, już sobie wyobrażasz siebie gdzieś na bieżni, czy ze zdrowym i bezsmakowym batonikiem w ręku (i kwaśną miną). Cóż, rzeczywiście, tak może być, i z pewnością taka zmiana by Ci nie zaszkodziła, ale bez przesady – jest bardzo wiele drobiazgów które możesz zmienić bez przelewania litrów potu.

Mniejsze talerze. Tak, dobrze czytasz – jeśli zaczniesz używać mniejszych talerzy, schudniesz. Jest to znany efekt psychologiczny, ludzie korzystający z większych talerzy mają tendencję do nakładania sobie większych porcji (żeby nie było „pusto” na talerzu).

Schody zamiast windy. Czy musisz używać windy, gdy masz do przejścia jedno, dwa, piętra? A może gdy już z niej korzystasz, wybieraj zawsze wcześniejsze piętro, i pokonaj tę jedną kondygnację na nogach?

Pij szklankę wody przed posiłkami – zmniejszy apetyt. Same zaś posiłki rozbij na kilka mniejszych, rozłożonych w ciągu dnia, zamiast dwóch dużych – dzięki temu Twój metabolizm przyśpieszy.

Zrezygnuj z fast-foodów. A jeśli koniecznie masz ochotę na burgera, może przygotuj go samodzielnie?

Zapoznaj się z tzw. 7-minutowym treningiem. Jest wprawdzie męczący, ale trwa tyle, ile obiecuje nazwa, więc nie zajmie Ci pół dnia.

Ogranicz słodycze. W ich miejsce wprowadź suszone i świeże owoce oraz orzechy.

Nie brzmi tak strasznie, prawda? Jeśli uda Ci się wprowadzić powyższe rady w życie, już po dwóch-trzech tygodniach zauważysz, że wskazówka wagi drgnęła w tę dobrą stronę… a z czasem będzie tylko lepiej, i, co najważniejsze – na stałe.